styczeń19

Karnawałowe szaleństwo...

dodano: 19 stycznia 2010 przez Elektraa


W tym roku postanowiłam zaszaleć i poczuć się jak gwiazda chociaż ten jeden jedyny raz. Zawsze marzyłam o gęstych i długich rzęsach, niestety los mi ich poskąpił. Ale sprytne dziewczę potrafi sobie radzić. Sięgnęłam więc po support w postaci sztucznych rzęs firmy Artdeco. Wybrałam parę numer 9 z kryształkami, które urzekły mnie swoim blaskiem.

Kiedy nadszedł wielki dzień, a właściwie noc, postanowiłam wypróbować mój magiczny zestaw. Podoba mi się to, że Artdeco dodaje do rzęs dość dużą tubkę porządnego kleju. W tym miejscu chciałam zaznaczyć, że warto jednak wybierać sztuczne rzęsy znanych marek, gdyż chemia zawarta w tych klejach to nie przelewki. Warto więc wykonać przed coś na wzór próby alergicznej, gdyż klej dość silnie działa na skórze.

Jak nakładać taką ozdobę oczu? Sztuczne rzęsy przed przyklejeniem możemy podciąć tak, aby dopasować ich długość. Następnie należy nałożyć odrobinę kleju wzdłuż ich krawędzi, po wewnętrznej stronie. Dopasować do kształtu oka, przyłożyć i przycisnąć :) Proste prawda? Dla ułatwienia możesz posłużyć się pęsetą, która precyzyjnie schwyci rzęsę. Aha i nie zniechęcaj się tym, że klej ma biały kolor-gdy go przykleisz, zrobi się transparenty.

Powiem szczerze, że efekt przerósł moje oczekiwania. Natychmiast poczułam się jak gwiazda Broadway'u!!! Maleńkie kryształki pięknie się mieniły. Oko od razu stało się optycznie większe :) Rzęsy przetrwały całą noc szaleństw na parkiecie. Niestety odpadły od nich ze 2-3 kryształki, ale nic w tym dziwnego, gdyż warunki były naprawdę ekstremalne ;) Cieszę się, że mój wybór padł na tę markę - zdała test :) Bo w końcu czymże byłby karnawał bez sztucznych rzęs? Polecam!  


photo
Sztuczne rzęsy Artdeco: Zdjęcie pochodzi z notki Karnawałowe szaleństwo...


Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
wizazystka 20 stycznia 2010 wizazystka napisała:

Uwielbiam sztuczne rzęsy :)))) i w 100% zgadzam się z stwierdzeniem że karnawał bez rzęs w rozmiarze XXL to nie karnawał :D Super artykuł czekam na kolejne :)))